Valentine’s Day story

hot-chocolate-1402045_640

W powietrzu czuć magię miłości. Witryny sklepowe przepełnione są słodkościami, pluszakami, serduszkami… Świat jest aż przesycony czerwienią i różem. Zakochani… Wszędzie wokół zakochani… Kartki z wyznaniami miłosnymi, prezenty, romantyczne kolacje, spacery…

valentines-day-1182250_640

Co to za magiczny dzień?

 – 14 luty-   WALENTYNKI

 

Zastanawiałeś się kiedykolwiek jakie korzenie ma, wciąż  tak rosnące na popularności, ŚWIĘTO ZAKOCHANYCH? Czy to aby na pewno ŚWIĘTO ZAKOCHANYCH? Zanurzmy się odrobinę w historii… być może opowiem Ci coś, o czym nigdy wcześniej nie słyszałeś… Ciekawy? No to zaczynamy…

Dawno, dawno temu… (jak opowieść to i wstęp na poziomie musi być 🙂), w czasach bardzo odległych – przed Chrześcijaństwem – już Rzymianie dość hucznie celebrowali 15 dzień lutego. W starożytnym kalendarzu, luty był początkiem wiosny. Ptaki powracały, rośliny budziły się do życia… Ten wyjątkowy okres w roku mocno oddziaływał na ludzi. Ich serca, przepełnione miłością i radością pragnęły obdarowywać sobą innych. Wczesna wiosna miała w tym czasie ogromny wpływ na wzmocnienie chęci, jak również potrzeby zakładania rodzin przez ówczesnych ludzi. Jednakże, samo łączenie zakochanych w pary dokonywało się w dość nietypowy (patrząc z perspektywy współczesnego człowieka) sposób. Mianowicie, imiona młodych dziewcząt zapisywano na karteczkach umieszczonych kolejno w misie. Następnie, mężczyźni losowo wyciągali z misy karteczkę z imieniem swojej lubej. Wierzono, że to właśnie przeznaczenie pomogło tym młodym ludziom odnaleźć swoją prawdziwą miłość.

Nieco później, już w czasach mocno rozpowszechnionego Chrześcijaństwa, władze kościoła zaczęły wiązać lutowe celebracje z historią o świętym Walentym. Walenty był rzymskim kapłanem, żył w trzecim wieku a pośmiertnie został ogłoszony świętym. Cesarz, za czasów Walentego, wydał powszechny zakaz zawierania małżeństw przez żołnierzy. Uważał bowiem, że żołnierze powinni kochać jedynie cesarza i swoją ojczyznę- i tylko za nich powinni być gotowi walczyć i w ich obronie, bez mrugnięcia okiem, oddać życie.
W momencie, gdy w  sercu tych młodych wojowników pojawiłaby się kobieta, która jeszcze (nie daj Boże!) powiłaby młodzieńcowi dziecko, żołnierz mógłby przestać w odpowiedni sposób spełniać swoją funkcję. Uniemożliwiałoby mu to poczucie odpowiedzialności oraz miłość do rodziny. Kapłan Walenty, nie godząc się z wolą cesarza, postanowił pomóc kochankom- złamał prawo i potajemnie udzielał im ślubów. Jak nie trudno się domyślić, w końcu jego nielegalna działalność została odkryta przez cesarza. Walenty został uwięziony i skazany na śmierć ( Z innych źródeł można wyczytać, że do jego uwięzienia przyczyniła się odmowa porzucenia swojej wiary). Siedząc w niewoli, kapłan poznał młodą, niewidomą dziewczynę- córkę jednego ze strażników. Niewiasta była niezwykle dobrą, wrażliwą
i delikatną istotą. Przynosiła kapłanowi jedzenie, towarzyszyła mu. Spędzali ze sobą długie godziny i mocno się zaprzyjaźnili. Pewnego dnia, mężczyzna użył swojej mocy, ułożył dłonie na jej oczach i uzdrowił ją. Odzyskała wzrok! Tuż przed śmiercią, Walenty, napisał list do swej niewidomej przyjaciółki. Podpisał się pod nim słowami: ”from your Valentine” (twój Walenty). Kapłan został stracony dokładnie 14 lutego

Dzisiaj nikt, tak naprawdę, nie wierzy w prawdziwą magię tego dnia. Abstrakcją stało się znalezienie prawdziwej miłości akurat w ten dzień– jeżeli komuś się to udało, jest to po prostu zwykły zbieg okoliczności. Obecnie składanie sobie życzeń, przesyłanie kartek z wyznaniami miłosnymi czy wręczanie prezentów jest traktowane jedynie jako miły gest w kierunku drugiej, wyjątkowej dla nas osoby. Walentynkowy biznes stał się dla wielu przedsiębiorców rewelacyjnym pretekstem do zwiększenia sprzedaży, a co za tym idzie do pomnożenia zysków. Przedsiębiorcy wymyślają coraz to nowsze, lepsze, bardziej wyrafinowane, bijące po oczach nietuzinkowymi barwami prezenty, słodkości, kartki czy inne drobiazgi, po które ludzie ogarnięci walentynkowym szałem z przyjemnością sięgają, nakręcając tym samym cały ten uczuciowy biznes.

valentines-day-2009495_640

Spodobała Ci się historia o świętym Walentym?
Posłuchaj jej w wersji anglojęzycznej!

Have fun! 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=JdKZepHMFWE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *